Pochmurne dni i chłodne październikowe noce wprowadzają nas powoli w senny, jesienno-zimowy nastrój. Zanim jednak na dobre zrobi się szaro i smutno w naszych ogrodach i mieszkaniach, rozejrzyjmy się uważnie wokół siebie. Przecież na zewnątrz mamy jeszcze tyle "skarbów''. Może warto przyjrzeć im się bliżej i przynajmniej niektórymi z nich udekorować swoje mieszkanie. Roślinne "skarby'' przyniesione z własnego ogródka i utrwalone różnymi sposobami z pewnością ożywią niejedno wnętrze.

Materiał roślinny

Większość gatunków roślin (głównie jednorocznych i bylin) stosowanych do suchych bukietów, o tej porze roku już przekwita. Jednak przy sprzyjającej pogodzie można jeszcze zebrać z ogródka kwiatostany suchokwiatu rocznego, szarłatów (wiechowatego i zwisłego), "główki'' szczeci barwierskiej, talarki miesiącznicy rocznej (syn. judaszowe srebrniki), pomarańczowe lampioniki miechunki rozdętej i niebieskie jajowate kwiatostany mikołajka płaskolistnego. Można również pozyskiwać gałązki z owocami dzikiej róży, żołędzie dębów, szyszki niektórych iglaków, liście gatunków ładnie przebarwiających się jesienią (np. dębu czerwonego), pędy leszczyny pogiętej i wierzby mandżurskiej.

Sposoby utrwalania roślin

Suszenie. Najbardziej popularną metodą przygotowywania materiału roślinnego do różnego typu kompozycji jest suszenie. Rośliny można suszyć kilkoma sposobami. Najbardziej popularna jest metoda zielarska. Polega ona na suszeniu powiązanych w małe pęczki roślin, które zawiesza się kwiatami "w dół''. Do tego celu najlepiej nadają się ciemne, przewiewne strychy, w których temperatura powietrza wynosi około 20oC. Jest to ważne, ponieważ w ciemności chlorofil (zielony barwnik występujący w roślinach) nie rozkłada się tak szybko, jak na świetle. Rośliny nie są wówczas wypłowiałe i mają naturalną zielonkawą barwę. Rośliny o sztywnych pędach, które nie więdną i nie wyginają się podczas suszenia (np. hortensja ogrodowa, mikołajki, czosnki), suszymy w pozycji pionowej, wstawiając je do wysokich naczyń z niewielką ilością wody na dnie. Początkowo pobierają one dostępną im wodę, a następnie stopniowo zasychają. Kwiatostany słoneczników, dziewięćsiłów, kolby kukurydzy, najlepiej suszyć na rozpiętych drucianych lub plastikowych siatkach. Pojedyncze liście, kwiaty i pędy wielu gatunków roślin można suszyć "na płask'', czyli tzw. metodą zielnikową. Układa się je między starymi gazetami lub kartkami i obciąża ciężkim przedmiotem, np. żelazkiem. Co kilka dni należy rośliny przełożyć i ewentualnie usunąć wilgotny papier. Natomiast dla zachowania kształtów kwiatów po zasuszeniu, stosuje się różnego rodzaju materiały sypkie, takie jak np.: piasek z boraksem, żel krzemionkowy, mąkę kukurydzianą i mąkę białą w mieszaninach z boraksem (do kupienia w sklepie chemicznym). Mieszankę sporządza się w ten sposób, że 3 części miałkiego wyprażonego piasku łączy się z 1 częścią boraksu. Następnie kwiaty, bez łodyg, układa się w tekturowym pudełku i bardzo dokładnie zasypuje, tak aby mieszanka dostała się pomiędzy płatki. Tą metodą doskonale zasusza się cynie i róże. Kwiaty te po kilkunastu dniach utrwalania wyglądają jak żywe. W przypadku kwiatów o delikatnych płatkach, jak np. narcyzy, serduszka czy lwie paszcze, metodę tę można nieco zmodyfikować wykorzystując 10 części białej mąki i 3 części boraksu lub tylko kaszę manną.

Konserwowanie (utrwalanie) w glicerynie. Najczęściej stosuje się do utrwalania ulistnionych gałązek drzew i krzewów. Utrwalony materiał jest elastyczny, miękki i zachowuje swój naturalny kształt. Gałązki przeznaczone do suchych kompozycji możemy ścinać od połowy czerwca do końca września. Liście powinny być dobrze wykształcone, nie uszkodzone i bez plam, a końce gałązek przycięte ostrym nożem. Doskonale utrwalają się w glicerynie pędy drzew i krzewów o sztywnych i połyskliwych liściach, np. dębu, buka czy klonu, gorzej natomiast te, które mają liście mięsiste (np. różanecznik) lub bardzo miękkie (np. lipa). Roztwór utrwalający sporządza się, mieszając glicerynę (można ją kupić w aptece) z wodą w proporcji: 2 części wody na jedną część gliceryny. Roztwór wlewamy do naczynia, a następnie wstawiamy świeżo ścięte i nie zwiędnięte gałązki. Rośliny pozostawiamy w roztworze do momentu, gdy uzyskają efekt nabłyszczenia i będą elastyczne w dotyku. Trwa to, w zależności od gatunku, od kilku do kilkunastu dni. Interesujący efekt można również otrzymać dodając do roztworu gliceryny tusz kreślarski: zielony - umożliwi dłuższe zachowanie naturalnej barwy liści, czerwony zaś - użyty do preparowania odmian pstrych - spowoduje, że jasne miejsca przebarwią się na różowo. Z pędów drzew i krzewów konserwowanych w glicerynie łatwiej usuwa się kurz, w porównaniu do tych suszonych naturalnie. Wystarczy je przetrzeć wilgotną szmatką lub zanurzyć w wodzie z płynem do mycia naczyń.

Farbowanie (barwienie). Farbować można rośliny nie tylko świeżo zebrane i zasuszone, ale również i takie, którym trzeba przywrócić pierwotny blask. Farbuje się zatem kwiaty spłowiałe, szare i o przygaszonych barwach. Do tego celu najlepiej nadają się farby w aerozolu. Zaletą opryskiwania takimi farbami jest to, że można uzyskać odmienny efekt od barwienia tradycyjnego, tzn. otrzymać kilka odcieni lub kolorów na jednej roślinie. Nie należy robić tego w pomieszczeniach zamkniętych, gdyż farby te są szkodliwe i łatwo można się nimi zatruć. Do barwienia można również wykorzystywać barwniki do tkanin - na ciepło. Jednak zdecydowanie lepszy efekt uzyskuje się stosując barwniki anilinowe lub zasadowe, które rozpuszcza się w ilości 10-20 g w litrze wody. Rośliny wiąże się w pęczki i zanurza w roztworze barwnika na ok. 5-10 minut (gatunki trudno barwiące się na ok. 15 minut, np. zatrwian czy trawy). Zaleca się poruszać pęczkami roślin w trakcie farbowania, aby spowodować lepsze wybarwienie roślin. W celu uzyskania rzadkich kolorów i odcieni, barwniki można ze sobą mieszać. Aby jednak uzyskać pożądany efekt, wymaga to dużej wprawy.

Bielenie. Najtańszym środkiem do bielenia roślin jest techniczny podchloryn sodu (zawiera ok. 200 g czynnego chloru w 1 litrze roztworu). Naczynia, w których przeprowadza się bielenie, powinny być wykonane z tworzyw sztucznych, szklanych lub emaliowanych - nigdy metalowych. Czas wybielania w podchlorynie sodu wynosi od kilku do kilkunastu minut. Aby wybielanie było szybsze i bardziej dokładne, do roztworu bielącego warto dodać płynu do mycia naczyń. Należy bezwzględnie kontrolować czas wybielania roślin, ponieważ rośliny trzymane zbyt długo w roztworze podchlorynu sodu, po wysuszeniu mogą się kruszyć. Po wybieleniu, rośliny wyjmuje się z roztworu, dokładnie płucze w zimnej wodzie, a następnie suszy. Amatorsko rośliny można wybielać w preparatach przeznaczonych do wybielania tkanin lub mycia urządzeń sanitarnych. Czas wybielania zależy od zawartości aktywnego chloru i użytego preparatu. Zabiegi związane z wybielaniem roślin należy przeprowadzać w dobrze wentylowanych pomieszczeniach, stosując odzież ochronną. Wybielone rośliny łatwiej i ładniej się barwią.

Szkieletowanie (pozbawianie tkanki miękiszowej). Do szkieletowania najlepiej nadają się dojrzałe liście roślin drzewiastych zebrane w drugiej połowie lata, np. magnolii, dębów, buków, klonów. Najprostszym sposobem szkieletowania liści, jest umieszczenie ich w wodzie - w zależności od gatunku - na okres od kilu tygodni do kilku miesięcy. Można również zastosować inny sposób - gotować liście w wodzie (na wolnym ogniu) z dodatkiem detergentu, np. płynu do mycia naczyń (ok. 30 ml na litr wody). Kiedy tkanka miękiszowa ulegnie zniszczeniu pod wpływem zastosowanego środka, pojawia się dobrze widoczna siateczka nerwów. Wówczas liście płucze się w wodzie, a pozostałości tkanki miękiszowej usuwa małą szczoteczką, np. do zębów lub od zestawu do makijażu.

Edyta Kwiatkowska